🖋️ 📅 🗂️
,
⏱️

Czy szerszenie latają w nocy? Wszystko co trzeba wiedzieć

Szerszenie latają nocą – to wyjątek wśród błonkoskrzydłych. Poznaj przyczyny nocnej aktywności szerszenia europejskiego i jej skutki dla domu i ogrodu.

Czy szerszenie latają w nocy? Krótka odpowiedź brzmi: tak, i jest to wyjątek w świecie błonkoskrzydłych. Poniżej znajduje się wszystko, co warto wiedzieć o nocnej aktywności szerszeni, jej przyczynach oraz konsekwencjach dla mieszkańców domów i ogrodów.

Artykuł w skrócie

  • Szerszeń europejski jest owadem fakultatywnie nocnym, czyli potrafi polować po zmierzchu, choć nie należy do typowych nocnych łowców.
  • Nocą poluje głównie na ćmy i inne owady, karmiąc larwy i wykorzystując mniejszą obecność ptaków drapieżnych.
  • Wieczorne wizyty przy oknach i lampach wynikają z silnej reakcji na sztuczne światło, a nie z zainteresowania człowiekiem.
  • Poza gniazdem nocny szerszeń jest mało agresywny, ale kolonię broni przez całą dobę.
  • Gatunek od 2014 roku nie jest już chroniony w Polsce, jednak gniazdo warto usuwać wyłącznie przy realnym zagrożeniu dla domowników.

Szerszeń europejski – nocny wyjątek wśród owadów społecznych

Szerszeń europejski (Vespa crabro) jest najczęstszym gatunkiem szerszenia występującym w Polsce i jednym z nielicznych przedstawicieli błonkoskrzydłych, które wykazują wyraźną aktywność po zmierzchu. W literaturze entomologicznej określa się go mianem owada fakultatywnie nocnego – oznacza to, że nie jest typowym nocnym łowcą, ale potrafi sprawnie funkcjonować w warunkach słabego oświetlenia, gdy tylko warunki temu sprzyjają.

W odróżnieniu od pszczół miodnych czy os pospolitych, które po zachodzie słońca wracają do gniazda i zapadają w spoczynek, robotnice szerszeni mogą kontynuować polowanie nawet do późnych godzin nocnych. Badania opublikowane w 2011 roku potwierdziły zdolność szerszeni do precyzyjnych lotów w warunkach zmierzchu i niskiego natężenia światła, bez konieczności posiadania wyspecjalizowanych adaptacji w budowie oczu typowych dla owadów stricte nocnych.

Dlaczego szerszenie latają po zmroku?

Nocna aktywność szerszeni nie jest przypadkiem ani błędem natury, lecz wynikiem konkretnej strategii przetrwania kolonii. Składa się na nią kilka uzupełniających się czynników, które razem sprawiają, że wydłużenie polowań poza godziny dzienne po prostu się tym owadom opłaca.

Polowanie na nocne owady

Głównym powodem nocnej aktywności szerszeni jest dostępność pokarmu. Po zmierzchu w powietrzu pojawiają się liczne ćmy, chruściki i inne owady o nocnym trybie życia, które stanowią doskonałe źródło białka dla larw rozwijających się w gnieździe. Szerszenie pełnią więc rolę naturalnego regulatora populacji nocnych motyli, co czyni je istotnym elementem ekosystemu.

Mniejsza presja drapieżników

Po zmroku z polowań wycofują się ptaki owadożerne – jaskółki, jerzyki czy dzięcioły. Dla szerszeni oznacza to bezpieczniejsze warunki łowieckie. Aktywność nocna stanowi zatem swoistą strategię ewolucyjną, pozwalającą uniknąć głównych naturalnych wrogów.

Karmienie larw i utrzymanie kolonii

Rozwijające się larwy wymagają stałych dostaw pokarmu białkowego. Wydłużenie czasu polowań o godziny nocne pozwala kolonii utrzymać wysoką produktywność, zwłaszcza w szczycie sezonu, czyli od lipca do września.

Sztuczne światło – pułapka, która przyciąga szerszenie

Jednym z najbardziej zauważalnych przejawów nocnej aktywności szerszeni jest ich silna reakcja na sztuczne źródła światła. Owady te orientują się w przestrzeni między innymi w oparciu o położenie Księżyca. Lampy uliczne, oświetlenie tarasów, latarnie ogrodowe czy podświetlone okna są mylnie interpretowane jako naturalne źródło światła, co prowadzi do dezorientacji i krążenia wokół żarówki.

Stąd typowe sytuacje, takie jak:

  • uderzanie szerszeni w szyby okien wieczorem,
  • wlatywanie do pomieszczeń przez otwarte okna z włączonym światłem,
  • gromadzenie się owadów wokół lamp tarasowych i ulicznych,
  • nagłe pojawienie się szerszenia przy ekranie telewizora lub lampie nocnej.

Warto wiedzieć, że szerszeń sam z siebie nie szuka kontaktu z człowiekiem – przyciąga go wyłącznie światło, które myli z naturalnym punktem orientacyjnym.

Czy nocny szerszeń jest niebezpieczny?

Szerszenie w nocy są zazwyczaj mniej agresywne niż w ciągu dnia, zwłaszcza gdy zostaną zwabione światłem z dala od swojego gniazda. Pojedynczy owad, który wleciał przez okno, najczęściej krąży wokół źródła światła i nie atakuje, o ile nie zostanie sprowokowany. Wystarczy zgasić światło w pomieszczeniu, otworzyć szeroko okno i włączyć światło na zewnątrz, aby owad opuścił dom.

Sytuacja wygląda zupełnie inaczej w pobliżu gniazda. Szerszenie bronią kolonii o każdej porze doby, a nocne zbliżenie się do gniazda z latarką może wywołać atak grupowy. Światło punktowe skierowane bezpośrednio na wlot gniazda jest interpretowane jako zagrożenie i może sprowokować obronę.

Kiedy szerszenie ograniczają nocną aktywność?

Aktywność nocna szerszeni spada wraz z temperaturą. Gdy słupek rtęci spada poniżej 15°C, loty stają się rzadsze, a owady częściej pozostają w gnieździe. Pełnia sezonu nocnych polowań przypada na ciepłe, parne wieczory letnie, kiedy temperatura nie spada gwałtownie po zachodzie słońca.

Szerszenie a osy i pszczoły – kluczowe różnice w aktywności dobowej

Choć wszystkie te owady należą do rzędu błonkoskrzydłych, ich rytm dobowy znacząco się różni:

  • Pszczoły miodne – aktywne wyłącznie w ciągu dnia, po zmroku przebywają w ulu i nie reagują na światło.
  • Osy pospolite i klecanki – aktywne głównie w dzień, wieczorem wracają do gniazda i nie kontynuują polowań nocą.
  • Szerszenie europejskie – aktywne także po zmroku, przyciągane światłem, polują na nocne owady.

To właśnie nocna aktywność jest najprostszym sposobem rozpoznania, czy owad krążący wokół lampy to szerszeń, czy zwykła osa.

Jak ograniczyć obecność szerszeni wieczorem?

Mieszkańcy domów położonych w pobliżu lasów, sadów lub starych zabudowań często borykają się z wieczornymi wizytami szerszeni. Kilka praktycznych rozwiązań pozwala znacząco ograniczyć ten problem:

  • gaszenie świateł zewnętrznych, gdy nie są niezbędne, lub stosowanie lamp z czujnikiem ruchu,
  • wybieranie żarówek o ciepłej barwie (poniżej 3000 K) i światła sodowego, które są mniej atrakcyjne dla owadów,
  • montaż moskitier w oknach, szczególnie w sypialniach i kuchniach,
  • zamykanie okien przed włączeniem światła wieczorem,
  • unikanie pozostawiania słodkich napojów i resztek jedzenia na tarasie po zmroku,
  • przesunięcie lamp tarasowych dalej od drzwi wejściowych, aby owady nie gromadziły się w miejscach przejścia.

Co zrobić w przypadku wykrycia gniazda?

Gniazdo szerszeni umieszczone w pobliżu domu, na strychu, w skrzynce roletowej czy w starym pniu drzewa wymaga ostrożnego podejścia, ale nie zawsze konieczna jest natychmiastowa interwencja. Szerszeń europejski od 2014 roku nie jest już w Polsce objęty ochroną gatunkową, co oznacza, że usunięcie gniazda nie wymaga zezwolenia. Nie zmienia to faktu, że gatunek ten pełni pożyteczną rolę w ekosystemie, dlatego zgodnie z rekomendacjami Generalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska gniazda warto usuwać wyłącznie wtedy, gdy realnie zagrażają ludziom.

Decyzję o usunięciu uzasadniają przede wszystkim sytuacje, w których gniazdo znajduje się bezpośrednio przy oknie sypialni, drzwiach wejściowych lub na ciągu komunikacyjnym, sąsiaduje z placem zabaw, tarasem lub miejscem regularnego wypoczynku, powstało w domu zamieszkanym przez osoby uczulone na jad owadów błonkoskrzydłych, albo zostało założone wewnątrz konstrukcji budynku, na przykład w skrzynce roletowej, stropie lub pustce ściennej.

W takich przypadkach najbezpieczniejszym rozwiązaniem jest zlecenie usunięcia gniazda profesjonalnej firmie DDD (czyli zajmującej się dezynfekcją, dezynsekcją i deratyzacją). Straż pożarna interweniuje natomiast wtedy, gdy gniazdo stwarza bezpośrednie zagrożenie dla życia lub zdrowia, na przykład blokuje wyjście ewakuacyjne albo znajduje się w przestrzeni publicznej. Jeżeli gniazdo jest położone z dala od miejsc użytkowanych przez domowników, najrozsądniej zostawić je w spokoju do jesieni, czyli do momentu gdy kolonia obumiera w sposób naturalny.

Usuwanie gniazda najlepiej przeprowadzać późnym wieczorem lub wczesnym rankiem, gdy temperatura jest niższa, a większość owadów przebywa wewnątrz. Stanowczo odradza się samodzielne próby z użyciem sprayów dostępnych w sklepach, zwłaszcza przy dużych koloniach. Niepełne zniszczenie gniazda lub niewłaściwe podejście prowadzi do masowego ataku, a w przypadku wielokrotnych użądleń konsekwencje zdrowotne mogą być poważne. Nie należy też zaklejać wylotu gniazda znajdującego się wewnątrz budynku, ponieważ zaniepokojone owady szukają wówczas innej drogi wyjścia i często trafiają do wnętrza pomieszczeń.

Wnioski

Szerszenie, w przeciwieństwie do pszczół i większości os, są aktywne także w nocy. Polują wówczas na ćmy i inne nocne owady, karmią larwy i wykorzystują mniejszą obecność drapieżników. Silnie reagują na sztuczne światło, co tłumaczy ich wieczorne pojawianie się przy oknach i lampach. Choć nocą są mniej agresywne, w pobliżu gniazda potrafią skutecznie bronić kolonii o każdej porze. Świadomość ich rytmu dobowego, odpowiednie zarządzanie oświetleniem zewnętrznym i ostrożność wobec gniazd to klucz do bezpiecznego współistnienia z tymi pożytecznymi, choć budzącymi respekt owadami.

Najczęściej zadawane pytania

Czy szerszeń może użądlić więcej niż raz?

Tak. W przeciwieństwie do pszczoły miodnej, której żądło jest zaopatrzone w haczyki i zostaje w skórze ofiary, szerszeń ma żądło gładkie. Pozwala mu to żądlić wielokrotnie bez uszkodzenia własnego ciała. Z tego powodu pojedynczy osobnik broniący gniazda jest w stanie zadać kilka użądleń pod rząd.

Co zrobić po użądleniu i kiedy konieczna jest pomoc lekarska?

Miejsce użądlenia należy schłodzić zimnym okładem i obserwować reakcję organizmu. U większości osób pojawia się jedynie miejscowy ból, obrzęk i zaczerwienienie, które ustępują w ciągu kilku dni. Natychmiastowej pomocy medycznej wymagają natomiast objawy reakcji alergicznej, takie jak duszność, zawroty głowy, obrzęk twarzy lub gardła, a także każde użądlenie w okolicę jamy ustnej lub szyi. Niebezpieczne jest również jednoczesne użądlenie przez większą liczbę owadów.

Czy szerszenie wracają następnego roku do tego samego gniazda?

Nie. Gniazdo szerszeni jest konstrukcją jednoroczną. Jesienią cała kolonia obumiera, a zimę przetrwają wyłącznie młode, zapłodnione królowe, które szukają schronienia w innym miejscu. Stare gniazdo nie jest ponownie zasiedlane, dlatego po sezonie można je bezpiecznie usunąć. Nie ma jednak gwarancji, że nowa królowa nie wybierze tej samej okolicy na wiosnę.

Jak odróżnić szerszenia europejskiego od inwazyjnego szerszenia azjatyckiego?

Szerszeń azjatycki (Vespa velutina) jest mniejszy od europejskiego, ma niemal czarny tułów i odwłok z jedną wyraźną żółtopomarańczową przepaską oraz charakterystyczne żółte końcówki odnóży. Gatunek ten nie występuje jeszcze w Polsce, ale rozprzestrzenia się w Europie Zachodniej i stanowi poważne zagrożenie dla pszczół miodnych. Każde podejrzenie jego obecności warto zgłaszać do instytucji zajmujących się ochroną przyrody.

Czy rozgniecenie szerszenia przyciąga kolejne owady?

Tak, dlatego nie zaleca się zabijania szerszenia w pobliżu gniazda. Zgnieciony lub zaniepokojony owad uwalnia feromon alarmowy, który dla pozostałych członków kolonii jest sygnałem do obrony. W efekcie zamiast pozbyć się problemu, można sprowokować atak grupowy. Bezpieczniejsze jest spokojne wyprowadzenie pojedynczego osobnika z pomieszczenia.

Po czym poznać, że w pobliżu domu znajduje się gniazdo?

Na obecność gniazda wskazuje kilka powtarzalnych sygnałów:

  • stały, dwukierunkowy ruch owadów wlatujących i wylatujących z jednego punktu, na przykład ze szczeliny w elewacji lub skrzynki roletowej,
  • niski, dudniący szum dochodzący z poddasza, stropu lub pustki w ścianie,
  • regularne pojawianie się szerszeni przy tym samym oknie lub okapie,
  • drobne ślady przeżutego drewna przypominające szarą masę papierniczą w okolicy wejścia.
Spis treści
    Autor
    Adam Karliński

    Adam Karliński

    Redaktor serwisu dziennikbudowlany.pl.
    Zna budowę nie z folderów reklamowych, tylko z błota, faktur i poprawek po wykonawcach. Pisze o tym, co realnie kosztuje, co się sprawdza po latach i gdzie producenci ściemniają. Prywatnie ojciec dwójki, mieszka w domu, który sam wykończył.

    Dodaj komentarz

    Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *